ILE NAS KOSZTUJE UTRZYMANIE POSŁA

„Kandydaci na parlamentarzystów zapewniają, że startują dla idei. Ale dla zdecydowanej większości miejsce na Wiejskiej będzie finansowym awansem. Przeciętny mieszkaniec naszego regionu o takich zarobkach może tylko pomarzyć.

W tej kadencji parlamentarzysta dostawał co miesiąc 9892 zł brutto uposażenia plus nieopodatkowaną dietę – 2473 zł. To cztery razy więcej niż średnia płaca w naszym województwie (3003 zł brutto w czerwcu tego roku).

Dodatkowo polityk dostawał 11 650 zł ryczałtu na prowadzenie biura poselskiego, tj. czynsz, przejazdy posła i pracowników, zakup materiałów biurowych itp.

– Bycie posłem to misja, a nie sposób na dorobienie. Jeśli ktoś motywuje się chęcią zysku to robi błąd, bo na wolnym rynku może zarobić więcej – mówi Małgorzata Sadurska, posłanka PiS.

Sytuacja finansowa poprawi się Michałowi Kabacińskiemu (student, szef Ruchu Palikota w Lublinie), o ile dostanie się do Sejmu. – Gdybym chciał „robić kasę”, poszedłbym w biznes. Chcę realizować marzenia, żeby coś zmienić w kraju. Nasi kandydaci idą do Sejmu dla idei, a nie żeby wyszarpać coś dla siebie – stwierdza Kabaciński. I podkreśla, że posłów jest za dużo i za dużo zarabiają.

– Jestem z natury społecznikiem, pracowałam z niepełnosprawnymi. Kandyduję z pobudek ideowych, a nie materialnych – mówi Bernarda Giza-Małecka z Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa. Jest kandydatką SLD na senatorkę w okręgu nr 14 (powiaty: lubartowski, łukowski, opolski, puławski, rycki).

Są kandydaci, którzy finansowo na wejściu do Sejmu nie zyskają lub ledwo wyjdą na swoje. Krzysztof Hetman (szef PSL w regionie) jako marszałek województwa dostaje co miesiąc 12 365 zł, czyli tyle, co poseł.

– Nawet myślałem, że zmniejszą mi się zarobki. A serio: jak się wchodzi na boisko, to trzeba grać. Skoro jestem szefem partii, muszę kandydować. Chcę przekonywać, że możemy pozbyć się naklejki „Polska B” – mówi Hetman.

Patrząc na portfele obecnych parlamentarzystów, opłaca się jednak walczyć o miejsce na Wiejskiej. Po sprawdzeniu oświadczeń majątkowych posłów z ostatnich lat wynika, że zdecydowana większość powiększyła swoje majątki. Najbardziej urosły oszczędności Izabelli Sierakowskiej z SdPl (o z ok. 473 tys. zł do ok. 554 tys. zł), a Stanisław Żmijan (PO) kupił rocznego merdesa 350 4Matic, którego wycenił na 300 tys. zł.[1]

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: